Tu będą pojawiały się opisy sytuacji, które pozostawimy bez komentarzy ze wzgledu na ich poziom niższy od linii wertykalnej, tandetność lub totalną beznadziejność.
Reklama-Konkurs-TVP
Aby nie było nieporozumień i niedociągnięć już na samym początku podaję datę: 31.03.2009. Niniejszego dnia w godzinach 8:00-9:00 ujrzałem po raz pierwszy od dłuższego czasu (głównie ze względu na bardzo rzadką oglądalność telewizji) reklamę/konkurs naszej wspaniałej telewizji.
Nie zwróciłbym na nią uwagi, gdyby nie totalna głupota i manipulacja do której za moment nawiążę. Slogan brzmiał mniej więcej tak: ‘Jeżeli potrzebujesz gotówki, wyślij sms pod numer WXYZ o treści: TAK’. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie sedno, które zostało osiągnięte ułamek sekundy później: ‘Jeżeli nie potrzebujesz gotówki, wyślij sms pod numer WXYZ o treści: NIE.’ (…)
Efemeryczna ułomność
Kochani operatorzy telefonii komórkowej. Pomijając fakt zdzierania z ludzi pieniędzy, potrafią być wyjątkowo uporczywi, zasypując klientów miliardami sms’ów z różnorodnymi ofertami, reklamami i konkursami. To właśnie ten ostatni aspekt chciałbym w tym wątku poruszyć. Mianowicie pewnego wspaniałego, słonecznego, majowego dnia otrzymałem wiadomość o zbliżonej treści: ‘Gratulujemy! Twój numer został wybrany do losowania wspaniałych nagród. Jeśli chcesz wziąć udział w konkursie, wyślij sms o treści TAK na numer XYZ’. Jako że dzień wcześniej udało mi się ustrzelić czwórkę w ‘Dużym Lotku’ pomyślałem, że szczęście mi sprzyja i warto zagrać. Wykonałem zatem niniejszą czynność i po chwili otrzymałem wiadomość: ‘Dziękujemy, że zechciałeś wziąć udział w konkursie. Wybierz jedną z trzech nagród, wysyłając sms z jej cyfrą pod numer XYZ: 1 – laptop, 2 – samochód, 3 – kasa.’. Już w tym momencie zaczęło mi to podpadać, odczuwałem pewien zaczątek zdenerwowania, ale skoro już podjąłem się gry to postanowiłem wysłać drugiego sms’a. Po chwili otrzymałem następującą wiadomość: ‘Świetnie! Teraz w przeciągu 120 sekund jak najszybciej odpowiadaj na pięć kolejnych pytań. Oto pierwsze: (…) Wyślij sms o treści a, b lub c na numer XYZ.’. Pomyślałem – dość. To jest kpina, oszustwo i istne zdzierstwo. Odłożyłem telefon, zignorowałem pytania, a właściwie udzielenie na nich odpowiedzi. I tu zaczyna się pointa. Dzień później otrzymuję informację: ‘GRATULACJE! Jesteś w finale! (…)’. Nie czytałem dalej..
Problemy z netem
Dnia 21.10.2009 wróciwszy z zajęć, wyrażając nieodpartą chęć zdrzemnięcia się choć godzinkę przed nadchodzącym treningiem zauważyłem, że mój współlokator ściągnął na stancję dwie, wcale niebrzydkie niewiasty. Zdając sobie sprawę z faktu, że z mojego tymczasowego wypoczynku nici, uzbroiłem się w cierpliwość, która niestety jak się później okazało z biegiem czasu drastycznie malała. Owe wcześniej wspomniane koleżanki siedząc przy biurku komentowały różne ciekawostki ukazane w Internecie. Wspólnie żartując i słuchając muzyki tytułowanej przeze mnie ‘rąbanka’ spędzały popołudniowy czas sjesty. Podczas gdy kolega z pokoju miał w zamiarze wziąć prysznic, zaproponował im obejrzenie zdjęć z dysku twardego jego przenośnego komputera. Odłączywszy wszystkie możliwe kable, usiadły sobie wygodnie na jego niezaścielonym łóżku i poczęły oglądać fotografie w postaci cyfrowej. Z początku nie zwracałem na to uwagi, w końcu nie było w tym nic interesującego. W pewnym momencie jednak jedna z dziewcząt stwierdziła, że chce pokazać swojej koleżance (i tu należy zaznaczyć, że obie były blondynkami) swoje zdjęcia z portalu ‘Wasza-Natasza’, czy jakoś tak. Włączyła zatem przeglądarkę Internetową i odkrywczo stwierdziła, że ‘padł net’. W tym momencie coś podpowiedziało mi, abym wsłuchał się w tę informatyczną rozkminę nieco bardziej. Po kilkunastu sekundach ich prób nawiązania połączenia, nie wytrzymałem. Zwracając się do nich spokojnym tonem powiedziałem, że istnieją pewne dwie kwestie. Pierwsza to taka, że aby mieć połączenie należałoby włączyć Wi-Fi w laptopie. Drugiej nie dały mi dopowiedzieć, gdyż usłyszałem tylko proste: ‘Aaahaaaa, no taaak’. Skapnąwszy się za chwil kilka, że połączenia nadal nie ma stwierdziły, że zapytają się mnie o tę drugą. Żeby nie było tak łatwo, zapytałem wówczas jak myślą, dlaczego wcześniej mając neta siedziały przy biurku. Po obfitych próbach wzbudzania ‘logicznego myślenia’ stwierdziły, że nie mają pojęcia. Ręce mi opadły, ostro hamowałem się przed nagłym wybuchem gromkiego śmiechu podsumowując finalnie, że nie ma u nas bezprzewodowego Internetu i aby z takowym się połączyć niezbędne jest użycie kabla sieciowego..
Wnioskiem jest stworzona przeze mnie później sentencja: ‘Koloru włosów nawet pod farbą nie ukryjesz..’.
Mglista irytacja
Fakt, ostatnimi czasy pojawiło się w naszym mieście zjawisko unoszenia się pary wodnej tworzącej w konsekwencji mgłę. Jakkolwiek poruszanie się po drogach w takich warunkach jest uciążliwe, tak znacznie bardziej irytujące jest ‘użeranie się’ z kierowcami stosującymi światła przeciwmgielne w miejscach, w których mgły już nie ma. W przeciągu jednego tylko wyjazdu mógłbym zliczyć w całych dziesiątkach niedzielnych kierowców, którzy nie wiedzą do czego służą owe światła..