Kończy się jakże wspaniały okres wakacyjny. Wielu z nas zapewne już myślami siedzi gdzieś w ławkach lub robi kolejne projekty. Pomału wkrada się do każdego umysłu odrobina nurtu sentymentalnego. Zaczynamy wspominać jak efektywnie spędziliśmy czas wolny od nauki i czy mogliśmy go jeszcze lepiej wykorzystać.
Przywołując wspomnienia, zacząłem przypominać sobie kilka pytań, które to nasunęły mi się w podczas ostatnich trzech miesięcy, a których za bardzo nie miałem czasu bądź chęci przenieść ‘na papier’. W zasadzie wszystkie pytania zaczynają się tak samo: ‘Dlaczego.. ?’.
Pierwsza sytuacja miała miejsce, kiedy przemieszczałem się rowerem na wcale nie krótkiej trasie poprzez okoliczne wioski, tudzież ‘wypiździejewa’. Pełno przywiązanych do bud/uwięzionych na łańcuchach psów, non stop szczekających i robiących hałas na całą okolicę, jeden przez drugiego. Pytam się dlaczego ludzie trzymają psy, jeżeli nie pełnią one absolutnie żadnych pożytecznych funkcji (nie pilnują, bo jak mają pilnować będąc ‘uziemione’, nie pracują w zaprzęgach jak np. Husky w typowo zimowych krajach, nie są wychowywane, więc nie mogą nawet bawić się z nimi dzieci), a stanowią tylko i wyłącznie zbędny koszt dla właścicieli i są przekleństwem dla sąsiadów, którzy akurat ujadania psów 24/h nie tolerują.
Kolejna sytuacja dotyczy momentu, w którym to do mojej głowy dotarły informacje jakie wynagrodzenie otrzymuje ta cała masa telewizyjnych klaunów w tak zwanych ‘programach rozrywkowych’. O ile dobrze pamiętam, osoba ‘zarabiająca’ najmniej ma miesięczne wynagrodzenie w wysokości około 20 tysięcy złotych. Pominę tych, co ‘zarabiają’ najwięcej. Pytam się dlaczego? Tylko dlatego, że regularnie pokazuje się facjatę przed kamerą i fascynuje motłoch układanymi przez kogoś lub własnymi chamskimi bądź ze skrajności w skrajność ‘fascynującymi’ tekstami typu ‘och’ i ‘ach’? Każdy, kto funkcjonuje na rynku pracy doskonale wie ile trzeba się nagimnastykować, żeby zarobić tyle w ciągu kilku miesięcy..
W zasadzie pozostawię to bez dalszego komentarza, jednak dziwi mnie, że ludzie pomimo podobnego zbulwersowania, pozwalają na to i nieustannie przymykają na to oko. Dlaczego?
I na domiar wszystkiego w dniu wczorajszym dowiedziałem się, że jedna z najbardziej popularnych amerykańskich grup rockowych R.E.M. zakończyła swoją działalność. Pytam się dlaczego? Bardziej jednak ubolewam nad tym faktem, bo oznacza to, że pomału wielkie zespoły grające muzykę przez wielkie ‘M’ schodzą ze sceny, a wśród nowych pokoleń muzyków jest spory deficyt zespołów tworzących prawdziwą muzykę. Niedługo ostaną się wyłącznie techno-śmieci i jedyne czym przyjdzie nam żyć, to tym, co ludzie umieli zagrać w przeszłości, a w zasadzie tym, jak umieli wpływać na duszę człowieka. Odczuwam z tego powodu niewysłowiony żal.
Pytania z serii dlaczego
22/09/2011Naturalna bajda
21/03/2009Chwila namysłu mająca miejsce w autobusie komunikacji miejskiej podczas któregoś z kolei powrotu ze szkoły przyniosła rezultat w niniejszej tezie. Otóż jak doskonale każdy zdaje sobie sprawę, jesteśmy coraz to bardziej bombardowani milionami przeróżnych ogłoszeń, komunikatów, reklam, które tworzone są nieustannie wieloma technikami manipulacji począwszy od wizualnych po tekstowe. Wiele mówi się o produktach spożywczych, które rzekomo nie zawierają konserwantów, ba są robione wyłącznie z naturalnych składników. Cóż za perfekcyjny popis perswazji! Tyle tylko, że chciałbym kiedyś choć raz ujrzeć produkt spożywczy nie mający w sobie wyłącznie naturalnych składników. Totalna bzdura dla osoby z minimalną dawką inteligencji.
Niemniej jednak powyższy problem można odwrócić w przeciwną stronę. Wiele mówi się o zanieczyszczeniach środowiska, szkodliwych substancjach chemicznych, czy niszczących gazach. Zarzuca się ludziom antropogenizację środowiska naturalnego (pomijając problem oskarżania ludzi przez ludzi… i na domiar nonsensu – ci drudzy zapewne postępują w życiu zupełnie tak samo jak ci pierwsi). Robi się aferę na przykład z faktu, że plastikowe butelki walają się po ziemi i będą się teraz bardzo długo rozkładały. Nie pochwalam oczywiście zaśmiecania środowiska, skądże znowu. Z filozoficznego punktu widzenia jednak wygląda to trochę inaczej. Mianowicie skoro człowiek wyprodukował plastikową butelkę to musiał siłą rzeczy wykorzystać do tego surowce ziemskie. Skoro powstały samochody, które spalają benzynę, czy gaz, to zarówno każdy ich komponent jak i źródło napędowe, które powoduje zanieczyszczenie środowiska zostało stworzone, tudzież wydobyte z zasobów Ziemi. Zatem nie powinno się twierdzić, że to szkodzi środowisku, skoro pochodzi ze środowiska. Kolejny przykład błędnego koła, które na dobrą sprawę pojawia się już w kolejnym aspekcie życia. A z racji tego, że długo nie dawało mi spokoju, postanowiłem ‘naskrobać’ o tym kolejny artykuł.
Opublikował/a Kłopot