Kolejne zaburzenia szacunku dla Święta Zmarłych

31/10/2009

Od tygodni paru zastanawiałem się jak wyglądać będzie kolejny przeddzień Święta Zmarłych w naszym kraju, a bynajmniej w swoim otoczeniu. Okazuje się, że jest dokładnie tak, jak było do tej pory. Włączywszy na chwilę komunikator i ujrzawszy w okienku kilka opisów swoich znajomych doszedłem do wniosku, że mają (nad wyraz delikatnie pisząc) poprzewracane w głowach. Widzę bowiem, że pomimo całej powagi sytuacji jaką wymusza w człowieku wyżej wspomniane święto, znaleźć można kilka przypadków, które idąc za modą zdegenerowanego zachodu planują już zabawę ‘Halloween’ową’ na dzisiejszy wieczór. Jest to co najmniej odrażające, wyniszczające pozostałości takich kwestii jak przykładowo tradycja.

Jeżeli chcemy swój czas poświęcić na modlitwie, skupieniu, wspomnieniu osób zmarłych, przy okazji odwiedzić krewnych w dalszych zakątkach kraju, to wręcz wyklucza to możliwość pójścia w przeddzień na imprezę w celu ‘pohulania’ i wyrzucania z siebie nadmiaru radości.
Niemal cały rok jest przeznaczony na zabawę i uważam, że dodatkowe zabawianie się w te klika dni, kiedy to winniśmy zachować powagę jest przejawem daleko postępującego debilizmu, ignorancji i braku szacunku do osób, które formowały przeszłość, a co się z tym wiąże wypracowywały przyszłość, czyli aktualny stan, w jakim przyszło nam egzystować.

Choć spora grupa zrozumiała już swoje błędy przeszłości, to nadal znajdują się w naszych otoczeniach wyjątki, które mają pewne normy etyczne głęboko w miejscach, na których siadają. Obyśmy tylko za lat parę nie stali się świadkami totalnej degeneracji naszych potomków, których nie daj Boże pochłoną wymysły zachodnich kretynów. Tych, którzy w celu osiągnięcia znamiennych profitów spopularyzowali coś tak niesłychanie dennego jak ‘Halloween’.


Niedorzeczne farmazony

13/06/2009

W obecnym czasie wolnym często, a przynajmniej częściej niż zwykle miewam chwile, podczas których dokonuje przeglądu prasy codziennej. I otóż podczas czytania gazet można się nie tyle dużo dowiedzieć o przeróżnych sprawach politycznych i gospodarczych, lecz również dobitnie doświadczyć uczucia jak ‘płytcy’ ludzie rządzą w naszym kraju. Sam fakt, iż obecna sytuacja w Polsce nie jest najlepsza powinno świadczyć o bardzo zapalczywych staraniach ludzi u władzy by ten stan rzeczy zmienić. Niestety jest dokładnie na odwrót. Wprowadzanie bezmyślnych ustaw i przepisów jest głównym tematem zainteresowań i jak się okazuje działań polityków i prezesów.

Przechodząc do sedna, sprawa, którą chcę poruszyć dotyczy konkretnie branży ubezpieczeniowej. Ta kwestia mówiąc ściślej dotyczy kierowców, dlatego w szczególności jestem nią przejęty. Otóż na dniach zostanie uchwalone nowe prawo o ruchu drogowym oraz nowelizacja ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych. Po tych zmianach wykupienie ubezpieczenia nie będzie obowiązkowe. Policja nie będzie mogła jak dotychczas odholować samochodu, jeśli nie będziemy mieli polisy OC przy sobie. Co więcej, kara, za nie posiadanie ubezpieczenia wynosić będzie tylko 50 zł. Absurd. Po prostu istna paranoja. Prezes Polskiej Izby Ubezpieczeń – Jan Grzegorz Prądzyński tak przedstawia ów problem: ‘Wskutek zmiany prawa uniemożliwiono wyłącznie nieubezpieczonego pojazdu z ruchu drogowego’. Dziać się tak będzie, ponieważ osoba złapana na gorącym uczynku dostanie mandat i prawie bezkarnie pojedzie dalej. A znając naród polski, niezwykle przebiegły i przewrotnie inteligentny po uiszczeniu opłaty i tak nie wykupi OC. Dotyczy to głównie kierowców jeżdżących starszymi autami, których zwyczajnie nie stać na wydanie kilkuset złotych. Jedynym plusem takiego pobłażania będzie nad wyraz bezwzględna konsekwencja zapłacenia ok. 3 tys. zł kary za spowodowanie wypadku autem nie posiadającym ubezpieczenia. Parlament pod pretekstem ułatwienia życia kierowcom doprowadził do sytuacji kuriozalnej, w której za brak podstawowego ubezpieczenia, jakim jest ‘Obrona Cywilna’ grozi tylko i wyłącznie 50 zł grzywny.

Nie zawracałbym sobie głowy tym problemem gdyby nie to, że sytuacja, jaka może powstać będzie bardzo niebezpieczna dla wszystkich uczestników ruchu drogowego. Znów niestety jesteśmy świadkami nazbyt wybujałej wyobraźni naszych pryncypałów, która w taki czy inny sposób może prowadzić do ogólnie nieodczuwalnych, a jednak bardzo dotkliwych pojedynczych tragedii. Jedyne, co pozostaje to mieć nadzieję, że jakimś cudem ustawa nie wejdzie w życie.


Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.