Od tygodni paru zastanawiałem się jak wyglądać będzie kolejny przeddzień Święta Zmarłych w naszym kraju, a bynajmniej w swoim otoczeniu. Okazuje się, że jest dokładnie tak, jak było do tej pory. Włączywszy na chwilę komunikator i ujrzawszy w okienku kilka opisów swoich znajomych doszedłem do wniosku, że mają (nad wyraz delikatnie pisząc) poprzewracane w głowach. Widzę bowiem, że pomimo całej powagi sytuacji jaką wymusza w człowieku wyżej wspomniane święto, znaleźć można kilka przypadków, które idąc za modą zdegenerowanego zachodu planują już zabawę ‘Halloween’ową’ na dzisiejszy wieczór. Jest to co najmniej odrażające, wyniszczające pozostałości takich kwestii jak przykładowo tradycja.
Jeżeli chcemy swój czas poświęcić na modlitwie, skupieniu, wspomnieniu osób zmarłych, przy okazji odwiedzić krewnych w dalszych zakątkach kraju, to wręcz wyklucza to możliwość pójścia w przeddzień na imprezę w celu ‘pohulania’ i wyrzucania z siebie nadmiaru radości.
Niemal cały rok jest przeznaczony na zabawę i uważam, że dodatkowe zabawianie się w te klika dni, kiedy to winniśmy zachować powagę jest przejawem daleko postępującego debilizmu, ignorancji i braku szacunku do osób, które formowały przeszłość, a co się z tym wiąże wypracowywały przyszłość, czyli aktualny stan, w jakim przyszło nam egzystować.
Choć spora grupa zrozumiała już swoje błędy przeszłości, to nadal znajdują się w naszych otoczeniach wyjątki, które mają pewne normy etyczne głęboko w miejscach, na których siadają. Obyśmy tylko za lat parę nie stali się świadkami totalnej degeneracji naszych potomków, których nie daj Boże pochłoną wymysły zachodnich kretynów. Tych, którzy w celu osiągnięcia znamiennych profitów spopularyzowali coś tak niesłychanie dennego jak ‘Halloween’.
Opublikował/a Kłopot