Wraz z dniem dzisiejszym nasza praktyka zawodowa dobiegła końca. Pomimo wielu kontrowersji wobec tego, co robiliśmy podczas praktyk muszę stanąć w obronie tych, którzy coś podczas nich (mimo wszystko) robili… Z nowonabytą wiedzą praktyczną zdobytą w serwisie komputerowym mogliśmy wrócić sobie do naszej kochanej szkoły na ostatnie dwa tygodnie lekcji. Unoszący się w powietrzu subtelny zapach nadchodzących wakacji przyprawiał nas dodatkowo o nieco szybsze i bardziej odczuwalne bicie serc. Oceny na zakończenie roku szkolnego w klasie trzeciej technikum były już praktycznie wystawione i niewielu osobom chciało się nadal uczyć. W odległej o około rok przyszłości mieliśmy co prawda perspektywę zdawania matury oraz egzaminów zawodowych, jednak całoroczny wysiłek włożony w pogłębianie wiedzy dawał się we znaki każdego ciepłego, a zarazem suchego czerwcowego dnia. Stąd uczucie zmęczenia potęgowało się w naszych organizmach niemal z godziny na godzinę i ewentualne przygotowania do egzaminów dojrzałości odłożyliśmy gdzieś na półki aż do września 2008 roku. Praktyka zawodowa przebiegła zdecydowanie po mojej myśli, co poniekąd osiąga moją granicę zadowolenia i skądinąd (w jakimś tam stopniu) szczęścia. Moja wiedza na temat sposobów naprawy sprzętu gruntownie wzrosła, a napotkane przypadki zesputych, tudzież nie do końca poprawnie działających komputerów, drukarek itp. pozwoliły nieco obszerniej patrzeć na rozwiązanie każdej następnej usterki. Dzisiaj mogę już powiedzieć, że złożenie sprzętu komputerowego w jedną, spójną jednostkę roboczą nie będzie stanowiło dla mnie większego problemu i nie zabierze mi znacznej ilości cennego czasu. Cztery tygodnie pozwoliły mi na wysnucie pewnych refleksji, które mogą być zarazem wielką biblioteką rad na przyszłość dla wszystkich użytkowników sprzętu komputerowego. Do najbardziej radyklanych wniosków zaliczam poniższe:
- Nie instaluj systemu operacyjnego na dysku zewnętrznym podłączanym do jednostki komputerowej za pomocą kabla USB
- Nie zgłaszaj awarii braku możliwości wpisania hasła nie mając wciśniętego przycisku “Num Lock”
- Nie kupuj laptopa z dyskiem twardym o pojemności 3GB i nie instaluj na nim starszego systemu niż Windows XP
- Nie kupuj systemu nawigacji GPS jeśli nie łapie zasięgu w mieście
- Nie zwalaj winy na osoby zakładające internet jeśli komputer ci się nie włącza
- Poczytaj, pomyśl, zapytaj wujka “Google”, a jeśli naprawdę nie wiesz to dopiero zawracaj głowę zapracowanym serwisantom
- Nie szlajaj się po internecie bez dobrego programu antywirusowego
- Nie kupuj monitora pobierającego napięcie z zasilacza o działaniu ciągłym
- Zanim zaczniesz narzekać, że nie działa UPS najpierw go porządnie podładuj
- Nie pracuj na dyskietkach (bo nie…)
Opublikował/a Kłopot